Jest czymś niewiarygodnym, ażeby ćwiczenia, które z pozoru wyglądają jakby były elementem medytacji z powolnym obracaniem się na jednej nodze, miały tak ogromny wpływ na ludzkie zdrowie, jak mówią o nich ich zdecydowani zwolennicy. Coś jednak w elementach tai chi musi być, zważywszy że wywodzą się one wprost ze sztuki walki. 

T'ai-chi-ch'üan jest dziś właśnie na całym świecie traktowana i opisywana jako chińska sztuka gimnastyki powiązanej z medytacją, choć gimnastyką medytacyjną można raczej nazwać zestawy ćwiczeń zdrowotnych związanych z qigong. Ale ogólnoświatowe spopularyzowanie tej bądź co bądź sztuki walki spowodowało, że ćwiczenia z niej się wywodzące dla większości są niczym innym jak właśnie doskonałym zestawem prozdrowotnej filozofii ruchowej. 

Czym więc tak naprawdę jest taichi? Otóż u genezy powstania jej dzisiejszej coraz większej popularności leży chińska sztuka walki zwana właśnie  T'ai-chi-ch'üan lub upraszczając nieco pisownię taijiquan. Ta wyrosła na bazie filozofii taoistycznej metoda treningu wojskowego miała za zadanie wykształcać za pomocą odpowiednio dobranych ćwiczeń umiejętność zachowania harmonii miedzy ciałem a umysłem. Natura tych ćwiczeń wyrastała właśnie z taoizmu oraz z powiązanej z nim dualistycznej koncepcji swiata określanej przez dwa pierwiastki: yin i yang. Taoizm przyjmował, że cały wszechświat opiera się na istnieniu pierwiastków sobie przeciwstawnych, które w relacjach między sobą wzajemnie się uzupełniają. 

Skoro istnieje dzień, musi istnieć noc, istnieje ciepło musi istnieć zimno, istnieje dobro musi istnieć zło, istnieje życie musi istnieć śmierć. Cały wszechświat funkcjonuje na bazie zdarzeń przyczynowo-skutkowych, a zrozumienie tych relacji pozwala na zharmonizowanie się z naturą i czerpania z jej absolutnej bezsprzecznej mądrości. Taijiquan w odróżnieniu od innych szkół walki takich jak choćby kung-fu, nie stawiał w sposób taki wyrazisty na trening siłowy, miał raczej za zadanie wykształcać u adeptów umiejętność zachowania równowagi umysłowej i fizycznej w sytuacjach ostatecznych, takich gdy osaczeni przez przeciwnika nie mamy możliwości ucieczki i musimy stawić mu czoła. Celem jest zgładzenie rywala poprzez mądrość wypływającą właśnie z umiejętności zachowania harmonii między ciałem a umysłem. Trudno dziś orzekać o skuteczności tego systemu walki, jednakowoż przyjęte dla niego programy treningowe z czasem zaczęły przenikać daleko poza kloakę wojskową, stając się z wolna w Chinach jedną z najpopularniejszych form gimnastyki prozdrowotnej.